komentarzy
Zarówno w klubach fitness, jak i na ścieżkach dla biegaczy i rowerzystów, często widzimy osoby z słuchawkami na uszach. To niby nic szczególnego, bo przecież przyjemnie jest ćwiczyć w rytm swojej ulubionej muzyki.
Udowodniono, że muzyka może zwiększyć nasza wydolność nawet o 15%. Nic dziwnego, że każdy zawodowy sportowiec przed swoim startem nie rozstaje się z słuchawkami na uszach. Podobnie sprawa wygląda na siłownii. Ćwiczący, który wykonuje ciężkie próby, otrzymuje dodatkowy bodźiec i może nas to zdziwić lub nie – jest w stanie podnieść większy ciężar.
W sportach wytrzymałościowych, możemy wykonać większą liczbę powtórzeń lub pokonać większy dystans, mając w uszach dźwięki naszych ulubionych utworów. Nie dziwi fakt, że podczas wielu zawodów korzystanie z muzyki podczas start jest wręcz oficjalnie zabronione.
Jeśli nigdy nie próbowałeś, uważając to za zbędny gadżet, koniecznie przetestuj to rozwiązanie na swoich kolejnych treningach. Może się okazać, że był to Twój ostatni trening bez słuchawek na uszach.
– Lepsze skupienie – nic z zewnątrz nie rozprasza nas podczas wysiłku fizycznego
– Dodatkowa motywacja przed ciężką próbą
– Lepsze samopoczucie
– Legalny doping – nie ryzykujemy zdrowiem 🙂
Nie podam konkretnej firmy, ponieważ każdy ma swoich faworytów, a producenci prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych rozwiązań. Warto jednak zainwestować w słuchawki bezprzewodowe, unikniemy w ten sposób plątaniny kabli.
Parametry, na które warto zwrócić uwagę, to:
– Waga
– Rozmiar
– Głębokość bassu
– Czas pracy baterii
– Uniwersalne gniazdo ładowania (w tym wypadku jest, to najczęściej USB)
– Cena? Niestety często idzie w parze z jakością. Przed zakupem, warto poświęcić kilka minut na test w sklepie lub zasięgnąć dostępnych opinii w sieci. Koszt dobrych słuchawek zaczyna się od 190zł w górę.