komentarzy
Jeszcze jakiś czas temu rozciąganie było nieodłącznym elementem treningu. Dziś zyskało złą sławę, którą zawdzięczamy niektórym "specjalistom". Stwierdzili oni bowiem, że rozciąganie jest zbędne, ponieważ na treningu mięśnie pracują w rozciągnięciu, zatem dodatkowe rozciąganie może tylko negatywnie wpłynąć na stan mięśni. Lud to kupił…
W erze mobility, rozciąganie spadło na drugi plan. Mało już kto pamięta o tradycyjnym rozciąganiu statycznym po treningu. Zapomniano również, że również mięśnie po ciężkim treningu siłowym stopniowo się skracają. Nie tylko słaba mobilność stawów może doprowadzić do kontuzji, ale również mało elastyczne i skrócone mięśnie, mogą doprowadzić do wielu powikłań potreningowych.
Przykurczone mięśnie nie pracują w swoim optymalnym zakresie, przez co nie generują pełnej mocy. Jeśli przydarzy nam się kontuzja, zawsze winą obarczamy inne czynniki. Weźmy za przykład takich piłkarzy. W polskiej lidze jest plaga kontuzji, a rehabilitacja często trwa miesiącami. W najlepszych zagranicznych ligach jest dokładnie odwrotnie. Zawodnicy są mniej podatni na kontuzje, a rehabilitacja przebiega dużo szybciej. Powód? Piłkarze na najwyższym poziomie się rozciągają. Ot takie proste rozwiązanie.
Do czasu jak Twoje mięśnie pracują w pełnych zakresach ruchu wszystko jest w porządku. Z czasem jednak coraz większe przeciążenia treningowe, doprowadzają do skrócenia mięśni. Nie musisz co trening poświecać 30 minut na rozciąganie. Pamiętaj jednak, aby chociaż przez chwilę popracować z mięśniami, które dostały w kość na treningu. Nawet poświęcenie 5 minut będzie lepsze, niż konsekwentne omijanie stretchingu po każdym treningu.
Lekkie rozciąganie możesz również wykonywać w czasie wolnym, nawet przed telewizorem. Jednak musisz wówczas pamiętać o paru minutach na rozgrzanie mięśni, aby były bardziej elastyczne.
Rozciąganie sprzyja kontuzjom. Przykurczone mięśnie nie generują swojej pełnej mocy, którą mogłby następnie wykorzystać na treningu. Rozciąganie przed treningiem powinno mieć charakter dynamiczny. Wszelkie wymachy kontrolowane są tu jak najbardziej na miejscu. Po treningu poświęć chociaż kilka minut na pracę z mięśniami, które dostały największy wycisk. Inną opcją jest rozciąganie całego ciała raz w tygodniu po lżejszym treningu. Całkowita rezygnacja z rozciągania prędzej czy później da o sobie znać.