komentarzy
Bardzo często bagatelizujemy siłę chwytu, sądząc że siła uścisku w martwym ciągu czy podciąganiu jest wystarczająca do pobudzenia go do maksymalnej pracy. To spory błąd podczas planowania treningu. Chwyt, a co za tym idzie, większa siła przedramienia, powinien być tak samo trenowany, jak każdy inny mięsień. Co więcej, regularnie ćwiczony chwyt poprawi Twoje osiągi w wyżej wymienionych ćwiczeniach.
Nie ma co się rozpisywać na temat wyższości jednych ćwiczeń nad innymi. Wybierz po 2 ćwiczenia na początek i zmieniaj je co 4 lub 6 tygodni.
1. Trzymanie sztangi nachwytem – wytrzymaj 30 sekund w 4 seriach i z tygodnia na tydzień zwiększaj ciężar
2. Zwis na drążku – zrób 4 serie po 30 sekund, a jeśli to za mało dowieszaj ciężar do pasa lub wydłużaj czas w zwisie
3. Trzymanie talerzy – weź do rąk 2 talerze – możesz zacząć od 5kg ściśnij je na rantach i utrzymuj tyle ile jesteś w stanie. Z tygodnia na tydzień, spróbuj zwiększać obciążenie
4. Spacer farmera – dokładnie jak wyżej, z tym że trzymając talerze wykonujesz kilka kroków do przodu i spowrotem
5. Wariacje powyższych – ogranicza Cię tylko kreatywność. Możesz np. do drążka dołozyć łańcuchy, lub ręcznik i chwytając je spróbować utrzymać się jak najdłużej. Możesz stosować również różne rodzaje chwytu lub zmieniać go podczas zwisu. Również różne rodzaje dodatkowych elementów można stosować podczas trzymania sztangi – każda wariacja jest dobra i jest w stanie inaczej pobudzić nasze mięśnie do pracy.
Pamiętaj ! Mocny chwyt, to większy ciężar, jeśli większy ciężar to większa siła, a co za tym idzie również przyrosty masy mięśniowej. Nie batelizuj chwytu. Dołącz go jak najszybciej do swojego planu