komentarzy
Na szczęście mamy coraz większą świadomość żywieniową. Taktyka nie spożywania niczego po godzinie 18:00, w celu utrzymania idealnej sylwetki odchodzi do lamusa. Również posiłki białkowo-tłuszczowe nie zawsze są idealną alternatywą. Mając wiedzę jak działają hormony i jakie składniki diety są nam potrzebne do prawidłowej ich pracy, możemy śmiało powiedzieć, że posiłek składający się z węglowodanów, spożywany przed snem – będzie jedną z najlepszych opcji, jaką możemy zafundować naszemu organizmowi.
Węglowodany spożywane jako ostatni posiłek, nawet na godzinę, dwie przed snem, zapewnią nam odpowiednią regenerację, lepszy i głębszy sen, a także wypełnią nasze mięśnie glikogenem. Nasz organizm będzie w kolejnym dniu nie tylko w lepszej kondycji, ale również gotowy na ewentualny poranny trening.
Węglowodany obniżają także poziom kortyzolu lub trzymają go w "ryzach". Oznacza to, iż ich spożywanie na noc, będzie wskazane również dla osób prowadzących stresujący tryb życia (praca, szkoła).
W aspekcie redukcji tkanki tłuszczowej, węglowodany również grają istotną rolę. Nie ma lepszej pory na spożycie dziennej porcji węglowodanów, niż okres potreningowy. Wiele systemów żywieniowych zakłada spożycie węglowodanów wyłącznie po treningu. Nie tylko regeneracja odgrywa tu kluczową rolę, ale także przyswajanie węglowodanów. Nasze tkanki po treningu są jak gąbka i chętnie przyjmą nawet większą porcję węglowodanów, bez negatywnych wpływów dla naszej sylwetki.