Dodane przez  
iOco
  dnia 19.12.2018r
komentarzy

Jak poradzić sobie z dietą w święta? To banalnie proste!

Dieta w święta nie musi być uciążliwa

Święta coraz bliżej. Już niedługo po naszych domach rozejdzie się zapach wykwintnych potraw. To czas, w którym stoły zapełniają się po brzegi, kusząc dosadnie nasze podniebienia. Wielu z nas jednak chciałoby, aby święta skończyły się jak najszybciej, bo jedyną perspektywą którą widzą, jest wyższa liczba na łazienkowej wadze. 

Czy warto sobie odmawiać w święta?

Odpowiedź jest prosta. Nie warto! Musimy jednak podejść do tego z głową. Największy problem mogą mieć osoby, które w ostatnim czasie prowadziły długą redukcję. Duży deficyt może sprawić, że rzucenie się na smakołyki bez opamiętania, może być dla nas zgubne.

Jeśli jeszcze nie jest za późno, to na kilka dni przed świętami, po prostu wyjdź z deficytu na swoje zero kaloryczne. Po pierwsze, organizm nie dozna szoku, a po drugie taki zabieg zmniejszy łaknienie. 

Skrajnym nieporozumieniem jest zwiększanie deficytu, aż do wigilii, aby właśnie wtedy móc spożyć więcej kalorii. 

Czy wszystko jest dozwolone?

Tak. Pod warunkiem, że robisz to w sposób kontrolowany. Jeżeli Twoje menu będzie składać się z talerza pełnego ciasta na śniadanie, obiad i kolację, to efekt może być mizerny. Głównie mogą ucierpieć jelita, a co za tym idzie samopoczucie. Jeśli natomiast głównymi posiłkami będą świąteczne potrawy, nic złego Ci nie grozi. 

A co z nadwyżką kaloryczną?

Ewentualna nadwyżka kaloryczna, może wręcz pozytywnie odbić się na Twoim metabolizmie. Czasem te kilka dni, podkręci metabolizm i wcale nie jest wykluczone, że strzałka na wadze nawet pokaże mniejszy wynik, niż przed świętami. 

Wiele potraw świątecznych, to przecież doskonałe składniki odżywcze. W okresie świąt mogą pomóc zregenerować nasze ciało, obciążone dotąd dietą i ciężkimi treningami. Nie traktujmy tego czasu, jak kary od losu. To świetny czas, aby uzupełnić nasze paliwo i wrócić z podwójną mocną do treningów.

Dieta w święta – podsumowanie

Dieta w święta nie musi być uciążliwa. Wszystko zależy od perspektywy, którą przyjmiemy. Jasne, musimy robić to z głową, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować wszystkich pyszności. 

Ewentualne dodatkowe kalorie, traktuj jako paliwo do regeneracji. Wróć z uśmiechem na treningi i daj mocno czasu. W tym miejscu życzę wszystkim Wesołych i “smacznych” Świąt.