Dodane przez  
admin
  dnia 19.11.2018r
komentarzy

Dlaczego wszyscy chudną, a Ja nie? Tajemnica NEAT

Dlaczego wszyscy chudną, a Ja nie? Tajemnica NEAT

Rozpisując plany dietetyczne ukierunkowane na redukcję, nigdy nie zaczynam od deficytu. Wiem, niektórych to może dziwi, ale to właśnie wtedy moi klienci tracą najwięcej w obwodach i na wadze. Potencjalne “zero” w większości przypadków jest strzałem w dziesiątkę. A za wszystko odpowiedzialny jest NEAT.

NEAT, najtrudniejszy parametr do oszacowania

NEAT (z ang. Non-Exercise Activity Thermogenesis), czyli najprościej tłumacząc, aktywność która nie pochodzi z zaplanowanego treningu, tzw. spontaniczna aktywność fizyczna. Możemy do niej zaliczyć spacer, obowiązki domowe, pracę fizyczną, ale również aktywność, której nawet nie dostrzegamy na co dzień, jak np. odprowadzenie dziecka do szkoły, czy stąpanie z nogi na nogę podczas długiej rozmowy telefonicznej.

 

Przykład z życia wzięty

Koleżanki z pracy postanowiły zrzucić kilka kilogramów. W tym celu udały się na siłownię. Kobiety miały podobne parametry zewnętrzne, dobry stan zdrowia i przeznaczyły dokładnie tyle samo czasu na treningi siłowe. Trener wyznaczył im na początek taką samą kaloryczność, a kobiety restrykcyjnie trzymały się wszystkich założeń. Po miesiącu obie Panie miały sprawdzić pomiary i utraconą w tym czasie wagę.

Pani Asia straciła w ciągu miesiąca 5kg i 6cm w pasie, a Pani Basia jedynie 2kg i 3 cm w pasie. Trener przeprowadził rzetelny wywiad i wszystko stało się jasne. Pani Asia w ostatnich 3 tygodniach miała remont w domu, do tego codziennie musiała odprowadzać i przyprowadzać dzieci ze szkoły. Zepsuł jej się również samochód zatem na zakupy chodziła pieszo. Nie trudno się domyśleć, że przy 2 dzieci dochodzą również inne obowiązki, które składały się na zwiększony wydatek.

Pani Basia natomiast nie ma dzieci. Do pracy i na zakupy jeździ autem. Prowadzi również bloga i większość wolnego czasu spędza na jego redagowaniu w domowym zaciszu. Pozostała aktywność Pani Basi jest znikoma i ogranicza się do 3 treningów w ciągu tygodnia.

Wprowadzone korekty w kolejnym miesiącu zrównały wyniki obu Pań.

Jak wyliczyć NEAT?

Pewnie Was teraz zaskoczę, ale zdarza się, że spontaniczna aktywność potrafi nieźle namieszać w planach redukcyjnych. Wydatki energetyczne Pani Basi i Pani Asi, mogły sięgać od 1000, do nawet 2000kcal w ciągu dnia. Ta spektakularna różnica jasno pokazuje, dlaczego jedni chudną szybciej, a inni mogą w tym czasie notować znikome efekty.

Kalkulatory dietetyczne, jak TDEE zawierają oczywiście wskaźnik NEAT, problemem może być jednak jego właściwe określenie. Zależy on od wielu czynników m.in. budowy ciała, aktualnej wagi, trybu życia (statyczne, zmienne) i wielu innych, których nierzadko nie jesteśmy w stanie, ani przewidzieć, ani zaplanować.

Pozostaje nam bazowanie na uśrednionym wskaźniku NEAT, który jest dostępny w kalkulatorach dietetycznych lub wzorach na których bazuje się podczas obliczania zapotrzebowania kalorycznego.

Lubisz dobrze zjeść? Zwiększ NEAT

Kto powiedział, że na redukcji trzeba głodować? Moi klienci w 90% są w szoku kiedy rozpisujemy plany dietetyczne. Zwykle po kilku dniach proszą o zmniejszenie ilości jedzenia, gdyż mają problem z ich pochłonięciem. Kiedy kolejne tygodnie przynoszą pozytywne zmiany w sylwetce są w lekkim szoku.

Najczęstszy komentarz, jaki słyszę “Jak to możliwe, że tyle jem i chudnę?”. Widzisz mój uśmiech? Super. Ty też możesz dobrze zjeść i nadal tracić zbędne kilogramy.

Świetnym narzędziem jest zwiększony NEAT. Kiedy tylko możesz windę zamieniaj na schody, samochód na rower, a Ty drogi mężu z zacnym brzuszkiem – wyręczaj żonę we wszystkich możliwych obowiązkach domowych. Żona będzie Tobą zachwycona, a Ty będziesz torował sobie szybszą drogę do osiągnięcia celu. Może być lepiej? Powodzenia.