Dodane przez  
iOco
  dnia 08.11.2018r
komentarzy

3 najważniejsze zasady prawidłowej redukcji

Każda osoba zaczynająca starania o lepszą sylwetkę popełnia wiele błędów, które szybko są weryfikowane już w pierwszych tygodniach odchudzania. Zdrowa żywność, ale w zbyt dużych porcjach, niewielka ilość kalorii i wiele innych mogą spowodować więcej szkody, niż pożytku. Do najczęstszych symptomów należą:

  • zastój,
  • gorsze samopoczucie,
  • problemy z cerą i paznokciami,
  • ogólne zmęczenie,
  • do tego dochodzą pogorszone relacje towarzyskie,
  • a nawet stany przed-depresyjne.

Jeśli przed Tobą redukcja tkanki tłuszczowej zapamiętaj te trzy wskazówki, które ułatwią Ci efektywną walkę z dodatkowymi kilogramami.

Zasada nr 1 – zaczynaj od zera, czyli deficyt kaloryczny

Jeśli już wyliczysz swoje zapotrzebowanie kaloryczne, to nigdy nie zaczynaj od odjęcia 500 kcal. Jest to powszechne przekonanie, że tak trzeba „bo tak pisali”. Nic bardziej mylnego. Wymienię tylko kilka powodów, dla których warto zaczynać redukcję od spożywania dokładnie takiej ilości, jaką potrzebuje nasz organizm.

  1.  Często zanim wyliczysz zapotrzebowanie kaloryczne, nieświadomie spożywasz mniej kalorii, niż jest niezbędne do osiągnięcia pułapu „zera”. Twój metabolizm już na starcie jest spowolniony. Zaczynasz zatem od odejmowania 500 kcal, nie do końca waga leci, więc odejmujesz jeszcze 200 kcal i okazuje się, że praktycznie waga stoi w miejscu. Metabolizm leży i płacze, ale na pewno nie pracuje prawidłowo. To droga donikąd.
  2. Idąc tym tropem, jeżeli wystartujemy z pułapu naszego „zera” minimum przez 2, 3 tygodnie, to mamy dużą pewność, że w ten sposób wręcz nakręcimy nasz metabolizm. Pamiętaj jednak, aby w tym okresie nie dokładać aktywności fizycznej. Już w tym okresie Twoja waga powinna spadać lekko w dół. Dopiero po upływie 2, 3 tygodni możemy decydować się na kolejne kroki.
  3. Jeżeli masz opanowane 2 pierwsze punkty, możesz lekko skorygować założenia. Pamiętaj jednak, że zanim odejmiesz spożywane kalorie, zawsze w pierwszej kolejności stawiaj na aktywność fizyczną. Dodanie jednej sesji interwałów na początek będzie idealnym rozwiązaniem. Świetnie sprawdzą się również akcesoria treningowe, które pozwolą na wysiłek nawet w zaciszu domowym. Może się okazać, że zaczynając z poziomu 2500 kcal, kończysz swoją redukcję na 2200 kcal, redukując przy tym 10-15 kg. Odczujesz głód na redukcji? Nie sądzę.

Zasada nr 2 – przybij piątkę z tłuszczem – zdrowa żywność

Nie ma nic gorszego, niż pozbywanie się zdrowych tłuszczy z diety. Wyrzuć do kosza wszystkie fit serki, odtłuszczone produkty i inne psedo-zdrowe przekąski. Jeżeli odejmujesz kalorie, rób to zawsze kosztem węglowodanów. Pozbywanie się na siłę tłuszczu z diety, to prosta droga do zaburzeń gospodarki hormonalnej. Nie ma co się dziwić, że Panowie po dłuższej kuracji dietami typu Hi-Carb są mocno zdziwieni, gdy odbierają wyniki sprawdzające poziom swojego testosteronu. Gdzie on się podział? Pojechał na wakacje razem z tłuszczem.

Zasada nr 3 – waga nie jest żadnym wyznacznikiem

Jeżeli śledzisz postępy, to najważniejsze są dla Ciebie wskazówki na wadze. Każdego ranka sprawdzasz, czy wszystko idzie zgodnie z planem i gdy tylko ujrzysz, że wskazówka nie drgnęła przez 2 dni, zaczynasz siać panikę.

Okej, waga może być pewną wskazówką, ale ważenie się częściej, niż raz w tygodniu nie ma głębszego sensu. Na całkowitą masę ciała składa się wiele czynników. Mogą to być wahania wody, zbliżający się okres, rekompozycja ciała itd. Często również ważymy się o różnych porach dnia, co jeszcze bardziej zaburza prawidłowy wynik końcowy.

Dużo lepszym wyznacznikiem postępów jest zwykła miarka krawiecka. Wyznacz sobie jeden dzień w tygodniu np. sobotę rano (na czczo) i dokonaj pomiarów w 3 różnych miejscach. Może to być talia, brzuch na wysokości pępka i środek uda. Najważniejszym pomiarem będzie pępek i to jego kontrola będzie dla Ciebie kierunkiem postępów. Nawet jeśli waga wskazuje 2kg więcej, ale w tym samym czasie masz minus 2cm w obwodach, to wniosek jest prosty.

Jeżeli wciąż waga nie daje Ci spokoju to po prostu zamknij ją w piwnicy lub wyrzuć do śmietnika 🙂 Nie widzę lepszego rozwiązania.

Redukcja tkanki tłuszczowej – podsumowanie

Jeśli weźmiesz moje uwagi na serio, to wierze w Twój sukces. Wystrzeganie błędów już na początku sprawi, że odchudzanie nie będzie drogą przez mękę, a tylko drobnym epizodem w Twoim życiu. Jeśli jednak wrócisz do starych nawyków, to przypomnij sobie ten tekst, jak znowu na kilka tygodni staniesz w miejscu.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x