komentarzy
Leptyna jest hormonem wytwarzanym w podskórnej tkance tłuszczowej. Jest nazywana najczęściej hormonem sytości, apetytu i otyłości. Wysoki poziom leptyny jest odpowiedzialny za tempo metabolizmu. Czy to oznacza, że im więcej tłuszczu mamy (wysoki poziom leptyny) tym lepiej? Niekoniecznie
Poziom leptyny zależy głównie od zawartości tkanki tłuszczowej w naszym organizmie oraz od ilości spożywanych węglowodanów. Leptyna pełni rolę stróża w naszym organizmie, to znaczy że robi wszystko, aby nie dopuścić do nadmiernego przejadania się, a tym samym do niegromadzenia nadprogramowej tkanki tłuszczowej. Leptyna jest wytwarzana razem z insuliną zawsze wtedy, kiedy we krwi pojawi się zbyt duża ilość glukozy. Jeżeli jednak zbyt często podjadamy, jemy zbyt duże porcje węglowodanów, możemy w dłuższym okresie doprowadzić do leptynooporności.
Podobnie jak w przypadku insuliooporności, leptynooporność pojawia się zawsze wtedy, kiedy przekraczamy regularnie próg sytości. Konsekwencją tego jest sytuacja, w której leptyna nie reaguje poprawnie i nie wysyła sygnału sytości do mózgu. To tłumaczy, dlaczego osoby otyłe nie mogą się najeść.
Skoro już wiemy, że leptyna jest naszym aniołem stróżem, warto zadbać o jej optymalny poziom. Do najważniejszych czynników regulujących prawidłową pracę leptyny należy:
– Przyjmowanie mniejszych porcji węglowodanów, wybieraj te z niższym IG
– Stosowanie systemów rotacji węglowodanami – np. spożywanie w okresach okołotreningowych, w przypadku pozostałych posiłków ich ograniczenie lub wyłączenie
– Jedzenie większych porcji w mniejszej ilości posiłków, optymalna ilość to 3-4 posiłków dziennie
– Nie wychodzenie z kaloriami powyżej zapotrzebownia kalorycznego danej osoby, w przypadku nadmiernej wagi – deficyt kaloryczny
– Aktywność fizyczna, która zwiększa wrażliwość na hormon leptyny