komentarzy
Są trzy główne powody, dzięki którym jesteśmy szczęśliwi. To seks, odprężenie i ulubione jedzenie. Dziś skupimy się tylko na tej ostatniej kwestii. Musimy jeść, aby przeżyć oraz mieć energię do działania. Jednak rzadko zastanawiamy się, jak duży wpływ ma na nas to, co spożywamy, a czasem po prostu nie chcemy wiedzieć.
Uzależnienie od niezdrowego jedzenia przybiera dziś już skalę epidemii. Kiedyś problem dotyczył głównie Stanów Zjednoczonych, ale obecnie stał się problemem globalnym. Dlatego tak ważna jest zdrowa żywność regularnie dostarczana do organizmu, ale od początku.
Śmieciowe jedzenie jest napakowane składnikami chemicznymi takimi jak syrop glukozowo-fruktozowy, glutaminianem sodu, wszelkiej maści polepszaczami i wypełniaczami smaku, a co najgorsze – ogromnymi ilościami soli i cukru. Składniki te świetnie dogadują się z neurotransmiterami dopaminy mózgu, która odbiera swoja zasłużoną nagrodę. Czujemy się szczęśliwi i zadowoleni. To powoduje, że bez trudu sięgamy po kolejne porcje naszych “uszczęśliwiaczy”, nie zdając sobie kompletnie sprawy, że uzależnienie czyha za rogiem.
Uzależnienie od narkotyków i jedzenia działają na takiej samej zasadzie. Badania przeprowadzone w Queensland University of Technology (QUT) dowiodły, iż uzależnienie od cukru jest tożsame z uzależnieniem od kokainy. Regularne sięganie po w/w substancje powoduje podwyższenie poziomu dopaminy. Ta z kolei zrobi wszystko, aby powtarzać ten stan i będzie robiła wszystko, aby dostarczyć ponownie jej źródło zadowolenia.
Co gorsza, nie jesteś w stanie kontrolować pragnienia. Skonsumowany posiłek, pomimo jego sytości oraz zdrowa żywność nie powoduje, że jesteś zadowolony. Bez trudu natomiast jesteś w stanie wcisnąć słodką przekąskę lub sięgnąć po małego fast-fooda. Stan ten można porównać do palenia papierosów. Nie ma takiej ilości, która sprawi, że w końcu się napaliłeś. Nawet jak spalisz 3 papierosy z rzędu, to za chwilę znowu poczujesz chęć na 4-ego i kolejnego dymka.
Nie trudno dostrzec, że poczucie euforii działa na tych samych przekaźnikach w przypadku różnych uzależnień. Jeżeli neuroprzekaźniki są zbyt często pobudzane, dochodzi do rozregulowania całego procesu. To powoduje, iż jesteśmy bardziej podatni na inne nałogi, niż przeciętny zdrowy organizm, który stroni od śmieciowego jedzenia.
Przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: czy mogę mieć problem? Czy czuje, że coś jest nie tak, ale udaje, że problemu nie ma? Alkoholik, który pije tylko w piątek i sobotę regularnie przez cały rok, jest również uzależniony. To, że spożywasz niezdrowe posiłki tylko w sobotę i niedzielę, nie oznacza, że nie masz problemu.
Walkę warto podjąć natychmiast. Nie czekaj do kolejnego poniedziałku. Wyrzuć z szafek lub rozdaj wszystko, co może być niezdrową przekąską, słodyczem czy inną odmianą śmieciowego żarcia. Idź do sklepu i zrób zakupy nawet na wyrost, wybierając produkty świeże, zdrowe i o jak najniższej zawartości cukru i soli. Jako alternatywa świetnie sprawdzą się orzechy bądź np. suszone owoce.
W początkowym okresie warto również obniżyć do minimum spożywanie jakichkolwiek węglowodanów prostych. Już po kilku dniach powinieneś odczuć znaczącą ulgę, jeżeli w żaden sposób nie stymulujesz dopaminy niezdrowym jedzeniem. Po kilku tygodniach natomiast, zaczniesz obojętnie przechodzić koło fast-foodów, a leżąca na stole czekolada, przestanie robić na Tobie wrażenie.