komentarzy
Wyjazd za granicę to niekoniecznie rzucenie pracy. Na całym świecie można znaleźć ciekawe zajęcie lub zabrać pracę ze sobą. Załóżmy jednak, że nie jesteś nauczycielem, nie umiesz projektować stron www, nie umiesz budować domów na pustyni (co pozwoliłoby Ci znaleźć etat w Dubaju), nie masz kapitału na otwarcie firmy w Tajlandii. Chciałbyś jednak:
Jeśli któreś z powyższych jest Twoją odpowiedzią, wybierz wolontariat.
Wolontariusz to osoba pracująca nieodpłatnie na rzecz organizacji, instytucji lub osoby prywatnej, pomagająca w realizacji jakiegoś celu. Oznacza to najczęściej działalność na rzecz ludzi lub przyrody, choć nie zawsze wprost. Działając jako wolontariusz w organizacji ekologicznej możesz sprzątać śmieci w parku narodowym lub ratować zagrożone żółwie oliwkowe w Indiach. W organizacjach humanitarnych możesz uczyć w nepalskiej szkole lub wspomagać lokalnych przedsiębiorców z krajów Afryki.
Możliwości są dwie: szukasz czegoś przed wyjazdem z kraju lub organizujesz sobie wszystko spontanicznie, będąc już w drodze.
Dzięki Work Away znajdziesz miejsca na każdym kontynencie i prawie każdym kraju, gdzie mieszkańcy poszukują osób chętnych do pomocy w najbardziej różnorodnych projektach. W Australii możesz pracować na farmie pełnej owiec, w Laosie uczyć angielskiego, w Tajlandii zostać DJ-em na Full Moon Party lub budować domy z gliny, opiekować się zamkiem we Francji lub prowadzić pensjonat w Górach Izerskich. Możliwości jest tak wiele, że nie sposób wymienić wszystkich.
WWOOF czyli World Wide Opportunities on Organic Farms. Strona skupia organizacje krajowe, dające możliwość pracy w gospodarstwach rodzinnych i ekologicznych. Zasada działania jest podobna jak w Work Away: w zamian za pracę przez określony czas w tygodniu, otrzymujesz wyżywienie i dach nad głową. Profil działalności strony jest węższy i skupia się wyłącznie na rolnictwie.
WWOOF-ing, jak go nazywają uczestnicy, to fajna propozycja dla tych którzy lubią pracę na powietrzu. Także dla tych, którzy sami planują przygodę z rolnictwem i chcą nauczyć się praktycznych umiejętności, dzięki którym założą kiedyś własne gospodarstwo. Pracując w gospodarstwie o profilu „eko” nauczysz się zasad permakultury, wykorzystywania naturalnych metod ochrony roślin, poczujesz na własnej skórze jak wygląda praca w polu i ogrodzie. Dla tych, którzy nie boją się fizycznej roboty i brudzenia sobie rąk.
Organizacje humanitarne. Wolontariat (a czasem także praca) w takim miejscu nie może być już przypadkowa. Powody są dwa. Po pierwsze: wiele organizacji prowadzi nabór do konkretnych projektów, często na wiele miesięcy naprzód. Konieczne jest przejście przez, długą nieraz, rekrutację. Chętnych jest dużo, a wolnych miejsc niewiele, dostają się więc tylko nieliczni. Po drugie: praca w krajach dotkniętych biedą, wojną, klęskami żywiołowymi nie jest łatwa psychicznie i musisz być na 100% pewien, że dasz radę. Przykładem jest Polska Akcja Humanitarna, oferująca szkolenia i wyjazdy do krajów wschodniej Afryki. W takiej pracy wymagana jest zazwyczaj spora samodzielność, a i zakres obowiązków jest zazwyczaj duży. Satysfakcja może być jednak ogromna, a zdobyte doświadczenie zostaje Ci na całe życie.
Podobny profil działalności mają organizacje katolickie, działające w Afryce, Azji i Ameryce Południowej. Pracują tam nie tylko księża czy zakonnice. Misjonarzami (może nie w dosłownym znaczeniu) mogą być tez osoby świeckie, które pracują jako pomoc medyczna i nauczyciele…