komentarzy
Cmentarz zakaźny to jedno z najbardziej zagadkowych miejsc w stolicy. Inaczej nazywany jest cmentarzem cholerycznym i jest miejscem kompletnie odciętym, ponieważ nie prowadzi do niego żadna oficjalna droga. Położony jest w trójkącie pomiędzy rozwidleniem kolejowym linii Nadwiślańskiej.
W latach 1872-73 obecną Pragę Północ nawiedziła epidemia cholery, która uśmierciła prawie 500 osób. Ciała pochowano w specjalnie utworzonej nekropolii na odległych peryferiach miasta po to, by bakterie nie przedostawały się do skupisk ludzkich.Cmentarz, który jest zbiorową mogiłą istnieje do dnia dzisiejszego.
Za jego projekt odpowiadał inżynier Henryk Sumiński i to on głównie zajmował się tym miejscem pochówku. Gdy dwa lata później miasto przejęło ten teren, nie zapewniało mu już dostatecznej ochrony.
Dopiero w 1908 r w trakcie rozbudowy Warszawskiego Węzła Kolejowego, gdy robotnicy przez przypadek wykopali szczątki ludzkie, zdecydowano o uporządkowaniu nekropolii i stworzeniu wspólnej mogiły.
Na cmentarzu pozbywano się osób, którzy odstępowali od normy, dlatego razem z cholerykami pochowano również siedmiu żołnierzy, którzy byli poganami. Wiara w inną religię niż chrześcijańska była w tym wypadku odstępstwem.
Niestety przez następne 100 lat cmentarz zakaźny był bardzo zaniedbywany, nie było do niego dojazdu i już mało kto wiedział o jego istnieniu.
Do 2007 roku cmentarz był w skrajnie złym stanie. Wtedy zainteresowało się nim i zajęło renowacją kilkadziesiąt firm z Warszawy, głównie związanych z koleją. Teren ogrodzono ceglanym murem , a w środku stanął pomnik z krzyżem, wszystko w nawiązaniu do pierwowzoru cmentarza.
Na pomniku znajduje się inskrypcja: „ Tu spoczywają szczątki ofiar zarazy cholerycznej z lat 1872-1873 zebrane wspólną mogiłą po zniszczeniu cmentarza cholerycznego podczas budowy węzła kolejowego w 1908 roku”.
![]()
fot.Noizz.pl
Podobno istnieje możliwość dojścia piechotą do cmentarza, idąc ścieżkami w okolicy Ronda Żaby i Ronda Starzyńskiego, ale nie jest to ścieżka oficjalna.