komentarzy
Na gruncie męskiej mody kolor ów został poskromiony już w latach 70 XX. wieku (wystarczy w tym miejscu wspomnieć choćby Johna Travoltę w „Gorączce sobotniej nocy” czy bohaterów serialu „Miami Vice”). W niedługim czasie męski róż zaznaczył swoją obecność także na polu stylu eleganckiego. I to w głównej mierze na Wyspach Brytyjskich, które uchodzą za ostatni bastion męskomodowego konserwatyzmu. Widok prawnika, lekarza, czy przedstawiciela managementu wysokiego szczebla dumnie paradującego po ulicach Londynu w różowej koszuli nie tylko nie dziwi, ale stał się regułą.
Róż zdecydowanie nie jest kolorem, w oparciu o który można swobodnie tworzyć tzw. total looki. Z tego właśnie powodu garnitury czy marynarki, jako dominujące elementy garderoby nie będą najlepszym wyborem, kiedy mamy ochotę rozpocząć swoją przygodę z różem.
Zamiast mocnego uderzenia, lepiej jest postawić na akcenty, które, obudowane bardziej bazowymi elementami, nie będą aż tak bardzo rzucać się w oczy.
Róż, jako zaakceptowany na gruncie korporacyjnej mody kolor, bardzo dobrze sprawdza się w przypadku formalnych koszul. Oprócz klasycznych gładkich, na szczególną uwagę zasługują modele wyposażone w wyraźną fakturę, jak i przyozdobione kraciastym mikrowzorem.