Dodane przez  
iOco
  dnia 08.11.2018r
komentarzy

Piękna kraina Armenii zwana Sewan

Jezioro Sewan

Położone w górach, jezioro Sevan jest nie tylko największym zbiornikiem Armenii, ale także całego Kaukazu. Zalicza się je także do jednych z najwyżej położonych jezior na świecie. Położone jest na wysokości 1900 metrów nad poziomem morza a jego obszar to około 5000 kilometrów kwadratowych. Samo jezioro zajmuje powierzchnię 940 kilometrów kwadratowych.

Niespełna sześćdziesiąt kilometrów podróży ze stolicy Armenii, Erywania, przenosi podróżnych w świat pełen ujmujących widoków. Te, oglądane przez chwilę z szyb wycieczkowych busów i utrwalone na sprzedawanych na straganach pocztówkach, ukazują obrazy niczym z rajskiej krainy. Tak Sewan, jak i cała Armenia, to jednak miejsce dalekie od idealistycznych obrazów. Jak każde miejsce w tym pięknym kraju, tak i największe jego jezioro, opowiada historie trudne i mało turystyczne.

Nigdzie w kraju jego rozkład i nieład nie są tak widoczne, jak właśnie nad jeziorem, które stanowi jeden z (tylko) dwóch rezerwatów przyrody tego kraju. Wody, które ponownie wznoszą się do wyższego poziomu, powoli zmywają porzucone domy, w których nikt już nie mieszka. Nikt też nie łowi ryb z niegdyś pełnego życia jeziora, które pewnego dnia straciło swoją życiodajną moc i sprawiło, że rybacy wyjechali do Rosji. I nigdy już nie wrócili.

Pojawiły się za to hotele i bary oraz wszelka infrastruktura turystyczna, która bez pardonu traktuje niegdyś dziki i ujmujący obszar natury.

Klasztor Sevanavank

W tym miejscu rozpoczynają się wycieczki wszystkich tych, którzy przybywają z Erywania. Kościoły Sevanavank położone na wzgórzach i dominujące nad coraz bardziej rozwijającą się turystyczną infrastrukturą, zdają się stać dokładnie tam, gdzie powinny. Jednak wszystko, co wokół nich widać kiedyś, dziesięciolecia wcześniej, przykrywała tafla jeziora. Od 1933 do 1962 poziom jeziora spadł o nieprawdopodobne dwadzieścia metrów umieszczając, niegdyś położone na wyspach kościoły, powyżej okolicy.

Jak mówią inskrypcje w jednym z kościołów, ufundowane one zostały przez księżniczkę Mariam w 874 roku, gdy ziemie Armenii walczyły o wyzwolenie spod panowania arabskiego. Przeznaczenie tego klasztoru położonego w niedostępnym obszarze oraz na wyspie, samo w sobie jest niezwykle ciekawe. Przebywali w nim mnisi z Eczmiadzyna, ormiańskiego „watykanu’, którzy zgrzeszyli i w tym miejscu odbywali swoją pokutę.

Ze wzgórz, na których znajdują się zabudowania klasztorne jak na dłoni widać to, co wydarzyło się tutaj na przełomie ostatnich dziesięcioleci. Zmiany w naturze, które wyrugowały stałych mieszkańców, przybycie dzikich osadników budujących swoje niedokończone domy tuż po upadku ZSRR, w końcu eksodus ostatnich tych, którzy nie dali wiary, że w tym miejscu można zbudować życie.

Jedyne życie, które tutaj dociera to uciekający przed upałem w stolicy Ormianie oraz zagraniczni turyści zwodzeni opowieściami o turkusowej wodzie jeziora.

Chaczkary w miejscowości Noratus…

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x