komentarzy
Gabrielle to chyba najbardziej oczekiwane perfumy na jesień tego roku, pierwsze nowe perfumy Chanel od 15 lat. Gabrielle to młody kwiatowy zapach. Jest ciepły, ale nie słodki. Kto spodziewa się wielkiej rewolucji może być rozczarowany, ale wszyscy szukający klasycznego, eleganckiego, kobiecego zapachu będą zadowoleni.
Bloom jest bardzo kwiatowy i ciepły. Wyczuwalny jest jaśmin i tuberoza. Zdania na temat tych perfum są bardzo podzielone – od zachwytu po absolutny zdegustowanie. Trzeba samemu przetestować. Na pewno duży plus za wyjątkową trwałość zapachu.
Kampania reklamowa mocno nawiązuje do starego zapachu Calvin Klein Obsession – ale same perfumy nie mają dużo ze sobą wspólnego. Jeżeli nie lubisz klasycznych kwiatowych kobiecych perfum Obsessed może być dla ciebie. Ten zapach jest nieco inny, wśród masy innych naprawdę zaskakuje. Jest chłodny, subtelny, trochę męski – czuć białą lawendę i piżmo.
Te perfumy zainspirowane są wąskimi apaszkami Twilly od Hermès i zostały wypuszczone z myślą o młodszej grupie odbiorców. Nie oznacza to, że są tylko dla młodych, bo zapach Twilly zaskakuje, jest intrygujący i kobiecy. Jest to zapach kwiatowy, ale nieco inny, niż typowe damskie perfumy. Warto dać mu trochę czasu i nie oceniać od razu. trzeba nałożyć na nadgarstek i co jakiś czas powąchać.
Dla fanów słodkich zapachów Scandal jest najlepszym wyborem na jesień. Są to kwiatowo owocowe perfumy z wyczuwalną nutą miodu. Jak zawsze Jean Paul Gaultier kusi świetnym flakonem.