komentarzy
Lammily została zaprojektowana przez amerykańskiego grafika komputerowego, Nickolaya Lamma.
Lalka, w przeciwieństwie do Barbie, ma proporcjonalną budowę ciała i delikatny makijaż, a jej ubrania nadają się do noszenia także na co dzień. Tym jednak, co budzi szczególne zainteresowanie, są akcesoria, które możemy zakupić razem z lalką. To nalepki imitujące defekty skóry, takie jak trądzik, cellulit, rozstępy, piegi, pieprzyki, krostki, blizny, siniaki, a nawet rumieńce.
Jak mówi pomysłodawca – prawdziwe życie, mimo tego, że nie jest idealne, jest równie ciekawe, a może nawet ciekawsze.
Jak zauważa twórca pomysłu, dzięki temu, że lalka nie przypomina bogini, bawiące się nim dziecko nie skupia się na jej wyglądzie, ale koncentruje na tym, co jego zabawka lubi i robi, jaka jest, a nie jak się prezentuje.
Co ciekawe, producent nie poprzestał na tym, żeby pozwolić lalce rozbić kolano czy nabić siniaka. Ostatnio pozwolił jej także – dojrzeć. Do akcesoriów, jakie można zakupić wraz z lalką producent dołączył bowiem zestaw: Period Party, w którym znajdziemy podpaski, środki do higieny intymnej, bieliznę, kalendarzyk menstruacyjny, a nawet ulotki informacyjne na temat okresu.
Takie wyposażenie laleczek powinno się spodobać przede wszystkim rodzicom. Daje pretekst do swobodnej rozmowy o dojrzewaniu i zmianach, jakie czekają dziewczynkę, kiedy dorośnie. Jeśli już w dzieciństwie będzie naklejać podpaski na bieliznę swojej podopiecznej, nie zaskoczy ani nie przerazi jej fakt, że kiedyś będzie musiała sama poddać się podobnym zabiegom.