komentarzy
Mongolia z pewnością na długo zostaje w pamięci. Gościnni i otwarci ludzie w połączeniu z magicznym, bezkresnym stepem powodują, że nie chce się stąd wyjeżdżać. Chciałoby się zostać na dłużej, chciało by się chłonąć tę unikalną atmosferę Mongolii, albo jeszcze lepiej – nigdy stąd nie wyjeżdżać.
Okres – lipiec-sierpień (+/- 1 miesiąc) – jest najlepszy. Deszcze bywają silne, kilkukrotnie przemoczyło nam wszystko w kilka sekund, jednak po chwili wychodzi słońce i już jest ładnie. Świetne jest też to, że nadciągającą ulewę widać z kilkudziesięciu kilometrów, więc jest czas aby rozejrzeć się z jakimś schronieniem, a jeśli pechowo nie znajdzie się żadnego daszku na stepie czy też jurty, do której można się wprosić, dobrze jest mieć też ze sobą plandekę. Poza tym, co ciekawe, nie uświadczy się tutaj łagodnego przejścia pomiędzy kolejnymi porami roku. Brak typowej u nas wiosny i jesieni.
Dojazd z Rosji do Mongolii można zrealizować na kilka sposobów.
Pierwszym, najciekawszym jest dojazd Koleją Transsyberyjską z Moskwy pod granicę z Mongolią, tam przesiadka w Nauszki i dalej do stolicy – Ułan Bator. Jeśli komuś szkoda czasu na taką podróż i ma więcej pieniędzy, można oczywiście samolotem. Dobrą opcją jest dolecieć do Irkucka tak jak my i do Mongolii udać się koleją transsyberyjską. Wyjdzie taniej niż samym samolotem bezpośrednio do Mongolii. Można oczywiście dolecieć samolotem i do Ułan Bator, jednak koszta zdecydowanie będą większe niż do samego Irkucka.
Można także… samochodem. Co roku organizuje się rajd (coś w rodzaju naszego polskiego Złombolu) o nazwie Mongol Rally, gdzie ludzie z całej Europy podążają w kierunku stolicy Mongolii. Każdy może wziąć udział w tym rajdzie, wymagania są zaledwie trzy.
I to właśnie te cele charytatywne są głównym przesłaniem rajdu.
Dojechać do Mongolii z Rosji (do samego Ułan Bator) można też autobusem z Ulan Ude. Kosztuje taka przyjemność 1000-1500 rubli, jedzie się 10 godzin.