komentarzy
Można określić pewien zakres temperatur, w których domownicy będą czuli się komfortowo, ale zależy on od pory dnia, pomieszczenia, a nawet stanu zdrowia czy wieku poszczególnych osób.
Źle dobrana temperatura w pomieszczeniach, zwłaszcza w sypialni, może prowadzić do wielu problemów zdrowotnych. Jednym z najczęstszych powikłań, z jakimi wiąże się źle ustawiona temperatura jest bezsenność. Może się ona przejawiać w różny sposób: od problemów z zasypianiem, przez zbyt krótki i niespokojny sen, po całkowity brak snu.
Idealna temperatura w sypialni to sprawa indywidualna, ale zazwyczaj powinna mieścić się w granicach 18 – 22°C. Warto zapamiętać maksymę ekspertów z Amerykańskiej Akademii Medycyny Snu: „Sypialnia jest jak jaskinia. Powinna być chłodna, cicha i ciemna”. Najlepszym potwierdzeniem słuszności tego twierdzenia są… nietoperze. Ssaki te potrafią przespać w jaskini nawet 16 godzin.
Brytyjski Instytut Monitorowania Zdrowia Publicznego West Midlands określa komfortową temperaturę dzienną na 21°C. To dobre przybliżenie, ale Światowa Organizacja Zdrowia poszła o krok dalej i uwzględniła zależność temperatury pomieszczenia od stanu zdrowia i wieku domowników. Zakładając, że chodzimy po domu „normalnie” ubrani, a nie w samej piżamie lub w kożuchu, WHO sugeruje ustawić na termostacie co najmniej 18°C jako temperaturę idealną dla zdrowych osób. Jednocześnie, 16°C to absolutne minimum dla osób z problemami z oddychaniem i alergików.
Osoby starsze, chore, niepełnosprawne lub bardzo młode, powinny wg. WHO przebywać co najmniej w 20°C. To jednak dolne granice temperatury, która uznawana jest za komfortową. Jako górną granicę, dla wszystkich grup wiekowych podaje się 24°C.