Dodane przez  
iOco
  dnia 08.11.2018r
komentarzy

Jak nie popełnić gafy w podróży?

Savoir-vivre w podróży

Warto traktować każdą podróż jak wizytę u kogoś w domu – nie wchodź do niego „w butach”. Goście zawsze powinni przestrzegać zasad gospodarza. Tylko najpierw trzeba je poznać.

Zacznijmy po sąsiedzku. Wydawałoby się, że Polacy na Słowacji nie znajdą ani odrobiny egzotyki. A jednak o wpadkę nietrudno. – Tutaj lepiej nikogo ani niczego nie szukać – mówi Jan Bosnovic, Słowak od lat mieszkający w Polsce. „Szukanie” w języku słowackim jest bowiem wulgaryzmem.

Trzeba też uważać, jadąc na „zachód”, który po słowacku oznacza ubikację. Wiele nieporozumień powoduje zwrot „Nech se paci”, który wcale nie jest zachętą do oglądania, a bardzo często używanym zdaniem grzecznościowym, które oznacza „proszę bardzo”.

Na północy i w środkowej Słowacji mieszkańcy nie lubią, gdy Polacy zaczynają rozmowę po angielsku, a tym bardziej po czesku. Lepiej zacząć po polsku, najwyżej rozmówca zaproponuje przejście na angielski.

– Należy też pamiętać, aby przy toaście spojrzeć innym w oczy. Dla Słowaka unikanie kontaktu wzrokowego jest wyrazem lekceważenia i nieszczerości…

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x