komentarzy
Estonia jest malutkim krajem, ale słynie z przodownictwa we wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań. Od 2014 wprowadzono tam elektroniczne dowody osobiste, powiązane z wirtualnym kontem "obywatela", które jest niezbędne do wykonywania wielu czynności – od oddawania głosu w wyborach, po bankowość elektroniczną.
Program rozwijał się bardzo dobrze, lecz w ostatnich dniach wykryto lukę w jego zabezpieczeniach, która narażała obywateli na kradzież ich e-tożsamości.
Jak twierdzą estońskie władze, problem wykryto zawczasu i nie doszło do takich kradzieży, jednak czasowo zawieszono program do czasu usunięcia luki.
Biorąc pod uwagę, jak daleko przed nami jest Estonia we wprowadzaniu wszelkich "e-rozwiązań", całe szczęście że dotychczas polskie władze nie zdecydowały się (pomimo zapowiedzi) na wprowadzenie elektronicznych dowodów osobistych w Polsce, gdyż jak nawet w bardziej rozwiniętych (elektronicznie) krajach wiąże się to ze sporym ryzykiem.
Więcej na ten temat znajdziecie w poniższym artykule Mariella'i Moon na Engadget.com, w oparciu o który powstał niniejszy tekst.