komentarzy
W 1889 roku jeden z neapolitańskich kucharzy, Raffaelo Esposito, zadedykował królowej Małgorzacie Sabaudzkiej nowy rodzaj pizzy: z mozarellą. Pizza tak przypadła do gustu królowej, że została nazwana jej imieniem. Na Sycylii margherita jest pizzą wybitną. Upieczona na cienkim cieście, polana oliwą, soczysta, z przepysznym serem o smaku mozarelli (a nie kartonu), położonym na sosie pomidorowym o smaku pomidorów (a nie keczupu). Z polską pizzą sycylijska mozarella nie ma nic wspólnego. U nas przegryzka do piwa dla mało wymagających studentów, tam pełnoprawne danie zadowalające smakoszy.
Właśnie tak, co ważniejsze takie połączenie smakuje wyśmienicie. Przypomnijmy: w wersji tradycyjnej capriciosa jest ulepszoną wersją margherity. Na margheritę kładziemy pieczarki oraz szynkę i otrzymujemy capriciosę. Tutaj dodatkowo krojone jajko na twardo dorzucane jest do pizzy po wypieczeniu, jako górna warstwa. Pizze wręcza kucharz osobiście, z uśmiechem życząc buon appetito! Takie rzeczy tylko na Sycylii.
Najwyższy wulkan Europy – to brzmi dumnie. Wydawałoby się, że zdobycie Etny jest zadaniem zarezerwowanym dla doświadczonych alpinistów i szalonych ryzykantów. Wylewająca się z krateru lawa, buchające opary siarki, niedostępne skaliste podejścia… W rzeczywistości, Etna ma niewiele wspólnego z wrotami piekieł. Chyba że piekłem jest wyjątkowe nagromadzenie ludzi na niewielkim obszarze.
Wycieczka na Etnę stanowi obowiązkowy punkt programu dla zwiedzających Sycylię. Aby nieco ułatwić zdobycie góry niedzielnym turystom, obrotni Sycylijczycy wybudowali na zboczach góry kolejkę linową. Kolejka wywiezie nas na wysokość 2500 m.n.p.m. Do szczytu ciągle daleko, dla turystów z grubszym portfelem przygotowano zatem dalsze ułatwienia. Po wyjściu z wagonika kolejki linowej, i obowiązkowych zakupach w pobliskim sklepie z pamiątkami (!), istnieje możliwość wynajęcia jeepa. Samochód krętą drogą zabiera turystów aż do Torre del Filosofo na 2900 m.n.p.m.
Szczęśliwie dalej dojechać się już nie da – jest zbyt stromo, grząsko i niebezpiecznie. Sam wierzchołek Etny to domena doświadczonych wspinaczy…